No dobra. Z tym „nowy ja” to przesadziłem. Dalej jestem tym samym pseudointeligentnym, cynicznym i socjopatycznym Karkołomnym. Ale za to z nową i jakżesz ładną stroną! Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować Onet.pl za zamknięcie platformy Blog.pl. Zmusiło mnie to w końcu do podjęcia działań i założenia bloga na własnej domenie. Dlatego moja ogromna prośba moi nieliczni obserwatorzy – nie rozrastajcie się za bardzo, bo strona jest obsługiwana przez najtańszy hosting za 15 zeta miesięcznie do 5000 Unikalnnych Użytkowników. Więc jak Was będzie za dużo, to i płacić będę musiał więcej a przez to dziecko mi będzie głodować. Za 15 zeta to tylko 2 razy w miesiącu nie dostanie kolacji.

Nową stronę zacząłem tworzyć nomen – omen w sylwestra. Przestałem być fanem kaca w Nowy Rok a do tego daleki jestem od wielbienia tych wszystkich zabaw sylwestrowych, więc postanowiliśmy z żoną moją Anną spędzić ostatni dzień 2017 roku w domu. Z dzieckiem i psem. Ja tak siedząc zacząłem grzebać przy stronie. Bo co innego można robić sam na sam z żoną w sylwestra? I tak siedziałem do 5 rano . Zarwałem później jeszcze kilka weekendowych nocy, żeby doprowadzić stronę do stanu, który będzie mnie zadowalał. A wyszło jak dla mnie coś bardzo interesującego z czego jestem niesamowicie dumny. Dlatego uszanujcie proszę poświęcony przeze mnie czas i włożoną pracę. I nie piszcie od razu, że Karkołomny ssie.

Może po krótce wyjaśnię Wam dlaczego przez półtora roku nic nie działo się na blogu. Główną przyczyną był brak czasu. Nałożyły się na to zmiana pracy (dwukrotnie) i zmiana mieszkania. I to wszystko w tym samym momencie. Ciężko się pisze gdy ma się taki chaos wokół, do tego rosnące dziecko, psa i żonę. A gdy już uspokoiło się w życiu prywatnym, to musiałem jeszcze uporządkować to co zawodowe. Nie to abym panował w nim chaos, ale to co zacząłem robić było dla mnie nowe i przez to musiałem się dużo uczyć i poświęcić temu więcej uwagi. Dużo rzeczy musiałem zrozumieć i ułożyć porządek pracy po swojemu. Bo to niestety nie jest policja, w której po powrocie ze służby wrzucałem notatnik do szafki i nic mnie nie interesowało. Praca w korporacji jest dużo bardziej absorbująca i wymagająca. Ale gdy się to już wszystko poukłada, to można się poświęcić swoim prywatnym zainteresowaniom. I myślę że taki moment u mnie nastał, przez co będę mógł wrócić do Was i pisać Wam więcej.

Nowy blog został podzielony na 3 kategorie, na których będa opierały się wpisy:

  1. Blog czyli worek. Wszystko i nic. Do tej kategorii będę wrzucał recenzje książek, płyt, filmów – zarówno nowości jak i staroci. Relacje z koncertów oraz innych wydarzeń kulturalno – sportowych. Znajdzą się tu również wpisy, w których wyrażam moje subiektywne opinie na różne tematy. Czyli szeroko rozumiana kultura z domieszką nieprzyzwoitości.

  2. Fotografia całkowicie nowy dział na blogu. Ci, co obserwują mojego instagrama i stronę na facebooku już zdążyli zauważyć, że jest to moje największe hobby. Zdjęcia pstrykałem już ładnych kilka lat temu, ale gdy wstąpiłem do policji, pasja ta została na pewien czas zawieszona. Wróciła w 2015 gdy po powrocie z Toskanii. Żona stwierdziła, że nawet ciekawe zdjęcia robię i zaczeła mi suszyć głowę, abym powrócił do tego zajęcia. No więc wziąłem chwilówkę, kupiłem Nikona D5300 z obiektywem Nikkor 18 – 105 mm i zacząłem pstrykać. Sprzęt chyba się będzie rozrastał, bo coraz więcej czasu poświęcam fotografii i być może z tego hobby będzie w niedalekiej przyszłości coś więcej. Postanowiłem jednocześnie zacząć się z Wami dzielić tym co uwiecznię abyście mogli obejrzeć świat z mojej perspektywy. Do obróbki zdjęć używam Adobe Lightroom – jednaże bez większej ingerencji w fotkę. Potrzebne mi to jedynie do wywołania zdjęcia w formacie RAW. Wpisy w dziale fotografia będą się pojawiać w formie galerii zdjęć. Oglądajcie, podziwiajcie, udostępniajcie, ale nie kradnijcie. Zdjęcia są moje, poświęcam im dużo czasu, dlatego jeśli będziesz chciał użyczyć zdjęć – wyślij maila, zapytaj, zapewne się zgodzę za jakieś 200 baniek. Albo karmę dla psa.

  3. Opowieści będę tu opisywał historie, które wydarzyły się naprawdę. Przynajmniej w większości. Od pracy w policji, przez moje tacierzyńskie perypetie, po korporacyjne historie. Imiona, nazwiska i przezwiska będą zmienione. Znajdą się tutaj również fraszki, które rozpocząłem pisać już w zeszłym roku. Być może będę tu również zamieszczał fragmenty książki, która od roku jest w planach. I cały czas zbieram historie i porządkuję wątki. Książka ma dotyczyć moich 7 lat w policji, a że nie robiłem notatek gdy tam pracowałem, to trochę mi zajmie przypomnienie sobie niektórych hstorii i ich uporządkowanie.

Jednocześnie pragnę Was zaprosić na karkołomne portale społecznościowe:

Facebook – podstawowa platforma social media. Wszystkie aktualności i wydarzenia. A także nieprzemyślane przemyślenia.

Instagram – jeśli chcesz być na bieżąco z moimi zdjęciami to zapraszam. Jednocześnie od razu uprzedzam – nie znajdziesz tutaj zdjęć jedzenia ani cycków mojej żony. Kolację trzeba żryć, a nie robić jej zdjęcia. A cycki mojej żony, to cycki mojej żony. Jak chcesz popatrzyć na cycki to znajdź sobie żonę.

Twitter – platforma, na której najczęściej wyrażam swoje plityczne poglądy i kytykuje prawilnych oszołomów spod znaku patriotyzmu nacjonalistycznego.